Microsoft rozważa możliwość przygotowania emulatora tytułów z X360 i wprowadzenie go do konsoli Xbox One.

Informacje ujawnił w ubiegłym tygodniu Frank Savage, zajmujący się w korporacji z Redmond współpracą z zewnętrznymi deweloperami (dzięki, Polygon).

- Są takie plany, ale niestety nie zostały jeszcze do końca sprecyzowane - mówił podczas konferencji Microsoft Build. - Okazuje się, że emulacja architektury PowerPC na x86 byłaby trudna. Nie ma więc nic do ogłoszenia, ale chętnie zobaczyłbym taką opcję.

W listopadzie ubiegłego roku podobna opinię wygłosił menedżer produktu w dziale Xbox, Albert Penello. Proponował wtedy, by rozwiązanie oprzeć o technologię serwerów rozproszonych.

- To bardzo fajne i bardzo problematyczne rozwiązanie. Najlepiej działa, gdy mam najmocniejsze na świecie połączenie internetowe.

- Jestem zainteresowany, co pokażą nasi przyjaciele z Sony, jak poradzą sobie z tym problemem - mówił Panello. - Przyznaję, że jest to możliwe. Lubimy to, jesteśmy fanami „chmury”.

Tymczasem Sony, według niepotwierdzonych jeszcze informacji, planuje własny system emulacji gier z PS1 i PS2 dla PlayStation 4. Technologia ma zagwarantować nawet obraz w natywnym HD. Możliwość uruchomienia tytułów z PS3 zapewni natomiast usługa PlayStation Now.

Wkrótce na Xbox One?

Reklama