Microsoft zapewnia, że wzmacnia zabezpieczenia swoich usług internetowych, by zapobiec „rządowemu węszeniu”, ujawnionemu w ostatnich miesiącach przez Edwarda Snowdena.

1

Gromadzone przez Microsoft dane użytkowników były jednym z głównych celów rządu Stanów Zjednoczonych w ramach programu PRISM. Skandal objął także Yahoo, Google czy AOL.

„Wielu użytkowników ma poważne obawy co do rządowych programów inwigilacyjnych w Internecie. Podzielamy te obawy” - przyznał Brad Smith, menedżer do spraw prawnych w Microsofcie. „Dlatego też podejmujemy odpowiednie kroki, by rząd korzystał jedynie z legalnych środków dostępu do danych.”

Firma wzmacnia szyfrowanie w Windows Azure - systemie serwerów rozproszonych, czyli popularnej „chmurze” obliczeniowej. Z technologii tej korzysta także Xbox One, SkyDrive, Outlook czy Office 365. Dane przesyłane przez użytkowników będą teraz domyślnie szyfrowane, także podczas przenoszenia pomiędzy serwerami.

„Wszystko to wejdzie w życie przed końcem przyszłego roku, a większość ze skutkiem natychmiastowym” - zapewnia Smith. Menedżer dodaje, że ingerencja rządu USA to „ciągłe, zaawansowane zagrożenie”, podobne do „wyrafinowanego malware i cyber-ataków”.

Microsoft obiecuje także bardziej przejrzystą komunikację z użytkownikami, których dane wyjawia na prośbę agencji rządowych. Będzie też walczyć z prawnymi zakazami przekazywania takich informacji.

„Chcemy się upewnić, że ważne pytania na temat rządowego dostępu rozstrzygane są w sądach, a nie przez przewagę w technice. Koncentrujemy się na wprowadzeniu nowych zabezpieczeń na całym świecie, zdając sobie sprawę z globalnego zakresu tych problemów” - kończy Smith.

Reklama