Wkrótce po piątkowej premierze PlayStation 4 w Ameryce Północnej, w Internecie zaczęły pojawiać się raporty użytkowników wadliwych egzemplarzy konsol, mówiące najczęściej o „pulsującym, błękitnym świetle”, określanym już jako BLoD (Blue Light of Death, nawiązując do popularnego „RRoD” z Xboksa 360).

Na oficjalnym forum wsparcia technicznego, ale także w komentarzach w sklepie Amazon gracze donoszą o braku sygnału lub przegrzewającym się sprzęcie oraz - najczęściej - właśnie niebieskim świetle na obudowie, które standardowo powinno zamienić się na białe po krótkiej chwili od włączenia.

Sony opublikowało kilka porad dla poszkodowanych, nie podając przy tym konkretnych informacji na temat ewentualnych przyczyn usterek.

Producent sprzętu zaleca między innymi „twarde” zresetowanie PS4, sprawdzenie połączenia dysku twardego i poszczególnych kabli, włączenie urządzenia w trybie „bezpiecznym” oraz sprawdzenie wersji oprogramowania telewizora. Jeśli powyższe metody nie zadziałają, pozostaje skontaktowanie się z pomocą techniczną.

Na dzień przed premierą, po pierwszych doniesieniach o awariach, Sony przyznało w rozmowie z serwisem IGN, że „0,4 procent wysłanych do sklepów konsol narażone jest na usterki, co jest zgodne z oczekiwaniami przy każdej premierze sprzętu”.

Nie znamy liczby zepsutych konsol. Biorąc pod uwagę milion sprzedanych egzemplarzy, daje to 4 tys. uszkodzonych PlayStation 4 (nie licząc zamówień przedpremierowych). Nie jest jednak jasne, czy doniesienia te są jeszcze aktualne w obliczu problemów z „pulsującym, błękitnym światłem”.

Wideo użytkownika AbsintheMindMatt z serwisu YouTube

Reklama