Dark - Recenzja

Wampiry bez klasy.

Zobacz także: Poradnik do gry Dark

Dark roztacza wizję mrocznego świata, rządzonego zza kulis przez krwiożercze wampiry. Poważny nastrój udaje się utrzymać do pierwszego dialogu, czyli przez pięć minut. Później jest już tylko groteskowo.

Z początku o głównym bohaterze nie wiemy nic. Eric Bane nie ma pojęcia kim jest, jak znalazł się w nocnym klubie o wdzięcznej nazwie Sanktuarium, ani kto przemienił go w nieumarłego. Ma za to poważny problem - jeśli szybko nie napije się krwi swojego stwórcy lub innego potężnego wampira, stanie się bezmyślną maszyną do zabijania. Po krótkim przeszkoleniu przeprowadzonym przez jednego z zarządzających klubem krwiopijców, wyrusza na poszukiwanie odpowiednio silnego osocza.

Fabułę podzielono na sześć rozdziałów, podczas których stopniowo odkrywamy tajemnice Erika i otaczającego go świata. Historia po brzegi wypchana jest sztampowymi, oczywistymi rozwiązaniami, a napotykane po drodze postaci wpisują się zazwyczaj w mocno przerysowane archetypy. Na kiepskim poziomie stoi także dubbing. Aktor podkładający głos głównego bohatera kilkukrotnie wychodzi z roli, zapominając o charakterystycznej dla niego chrypce.

Produkt studia Realmforge to gra akcji nastawiona na skradanie, jednak element ten nie został zrealizowany najlepiej. Zamiast na jakość wyzwań, twórcy postawili na ich ilość. Pokonując kolejne poziomy przyjdzie nam omijać dziesiątki niezbyt inteligentnych, żywych i nieumarłych przeciwników, którzy poruszają się po sztywno wytyczonych trasach lub stoją w miejscu. Zdarza się, że wrogowie nie reagują, gdy na ich oczach mordujemy innych strażników, natomiast doskonale słyszą, co dzieje się po drugiej stronie dzielącej nas od nich ściany.

Do dyspozycji głównego bohatera oddano kilkanaście mocy, pozwalających odwracać uwagę wrogów, eliminować przeciwników na odległość i przeskakiwać z miejsca na miejsce. W miarę postępów zdobywamy punkty doświadczenia, za które możemy rozwijać umiejętności Erika, zwiększając ich zasięg oraz czas trwania lub zmniejszając ilość generowanego przez nie hałasu. Za każdy etap, który pokonamy bez zwracania na siebie uwagi otrzymamy też premię znacznie przyspieszającą rozwój postaci.

„Produkt studia Realmforge to gra akcji nastawiona na skradanie, jednak element ten nie został zrealizowany najlepiej.”

3
Historia głównego bohatera - Erika Bane'a - usłana jest sztampą

Eric Bane nie potrafi walczyć - stając twarzą w twarz z przeciwnikiem może co prawda zabić go jednym ciosem, jednak niezbyt wygodne sterowanie sprawia, że zanim zdążymy wyprowadzić atak, jesteśmy ledwo żywi. Najbezpieczniejszą metodą eliminowania wrogów jest zachodzenie ich od tyłu, nie dając im szans na reakcję. Jeśli w zasięgu wzroku nie ma innych przeciwników możemy także posilić się ofiarą, uzupełniając tym samym zapas krwi koniecznej do używania części mocy.

Nie jest to jedyny sposób, w jaki twórcy próbują zachęcić nas do ostrożności. Zachowanie przeciwników zmienia się, jeśli zostanie podniesiony alarm - niektórzy ze strażników zmieniają swoje ścieżki patrolowe, a obojętne na otoczenie ghoule stają się nagle aktywne i czujne. Poszukujący nas wrogowie mogą też natrafić na porzucone wcześniej ciała, wydłużając w ten sposób czas, jaki musimy spędzić w ukryciu nawet do kilkudziesięciu minut.

Dark wykorzystuje system punktów kontrolnych, w których automatycznie zapisywane są nasze postępy. Poza tym, na każdym obszarze możemy zapisać grę tylko dwa razy, co jest dość uciążliwe, zważywszy na fakt, że miejsca zapisu nie są w żaden sposób oznaczone. Jeśli zbyt wcześnie wykorzystamy obie okazje, musimy cofnąć się do początku danego poziomu i spróbować ponownie.

4
Możemy spowolnić czas, ale musimy być gotowi na ból głowy

Fatalnie prezentuje się sterowanie i praca kamery. Zdarza się, że nie jesteśmy w stanie zaatakować mocą znajdującego się tuż przed nami przeciwnika, ponieważ za ścianą czai się drugi, bliżej ustawiony wróg. Ataki zza pleców wyprowadzane są z opóźnieniem - powoduje to, że nie mamy pewności, czy nasze polecenie zostało w ogóle zarejestrowane, a przekradając się przez zarośla nie jesteśmy w stanie obrócić się tak, by widzieć, co znajduje się na naszej drodze.

Wizualnie gra pozbawiona jest jakiegokolwiek polotu. Technologii użyto głównie w celu ukrycia i tak nazbyt widocznych niedoskonałości w modelach postaci, a zwiedzane obszary nie oferują niczego, na czym można by zawiesić oko.

Dark to paleta dobrych pomysłów, zebranych w całość przez osoby nie posiadające umiejętności wystarczających do ich realizacji. Trudność gry nie wynika z poziomu skomplikowania, lecz liczby błędów i skrótów, na jakie pozwolili sobie twórcy. Przewidziana na około dziesięć godzin rozgrywka jest monotonna, a przede wszystkim - nudna.

4 /10

Reklama

Powiązane materiały

Na stronie

Komentarze (5)

Komentarze zostały zamknięte.

Ukryj komentarze z niską oceną
Sortuj:
Wątki z odpowiedziami