Eurogamer.pl

Wywiad z twórcami Mass Effect: Andromeda

O towarzyszach, filmie, wyciętych treściach i dacie premiery.

Do premiery zostało jeszcze tylko kilka miesięcy, ale na temat Mass Effect: Andromeda nadal wiemy stosunkowo niewiele - nawet jeśli jest to najbardziej ambitna odsłona serii od studia BioWare.

Nie znamy nawet dokładnej daty premiery, poza mało konkretną „wiosną przyszłego roku”. Skąd ten brak szczegółów? Czy powinniśmy spodziewać się opóźnienia?

Jakie czekają nas zmiany? Co stało się z rasami, które nie wybrały się do nowej galaktyki? Ilu spotkamy towarzyszy? Podobno jednego wycięto?

Wczoraj wieczorem na nasze pytania odpowiadali dyrektor kreatywny Mac Walters oraz producent Fabrice Condominas. Mówią o sztucznej inteligencji imieniem SAM, zapomnianym salarianinie i perspektywach na film Mass Effect.

***

Eurogamer: Zacznijmy od ostatniego trailera. Widzimy w nim Sloane Kelly, która wygląda na liderkę odwiedzanego osiedla. Tymczasem na stronie Inicjatywy Andromeda widzieliśmy ją jako dowódcę stacji kosmicznej Nexus, wysłanej właśnie w celu eksploracji galaktyki Andromeda. Co się stało i jaki moment przygody obserwujemy?

Fabrice Condominas: To, co widać w trailerze daje spojrzenie na to, co stało się z innymi arkami... Oczywiście jest to kluczowy element historii o tym, jak nie wszystko poszło zgodnie z planem [przybycie do Andromedy - dop. red.]. Koloniści są rozrzuceni, gracz nie wie, co stało się z innymi arkami. Widziałeś może, że ogłosiliśmy powieści Mass Effect. Zachęcam do spojrzenia na tytuły...

1

Nexus Uprising, pierwsza z powieści dla Andromedy

Pierwsza nosi tytuł Nexus Uprising (pol. Powstanie w Nexusie). To masz na myśli?

Fabrice Condominas: Dokładnie.

To osiedle - czy założyli je mieszkańcy Drogi Mlecznej?

Fabrice Condominas: Tak, zostało założone przez te rasy. Podobne placówki gracz będzie mógł zakładać na odwiedzanych planetach. Nie na wszystkich: są pewne określone kryteria, które należy wcześniej wypełnić, ale będzie to możliwe.

Ryder mówi do postaci imieniem Sam lub SAM. Czy mamy do czynienia z nową wersją EDI z Normandii?

Fabrice Condominas: Tak i nie. SAM nie jest żywą istotą, to raczej sztuczna inteligencja czy też robot. Ale to koncept szerszy od EDI - relacje są inne. SAM zajmuje się szeregiem kwestii na naszym statku. Jest na stałe połączony z naszą postacią i był - i znał - naszego ojca. Są to dość specyficzne relacje. SAM jest bardziej partnerem niż było w przypadku EDI, z bliższym kontaktem emocjonalnym.

Po publikacji trailera dużo mówiło się o animacjach. Zapewnialiście, że nad tym pracujecie, ale zastanawiam się, ile da się zmienić?

Fabrice Condominas: Absolutnie, pracujemy nad tym. Jak wspominaliśmy na Twitterze, to kwestia, którą zajmujemy się podczas ostatnich szlifów. Po raz pierwszy stosowaliśmy pełne nagrywanie twarzy aktorów - wydaje mi się, że idziemy całkiem daleko pod tym względem. Aktywnie zajmujemy się tą kwestią. To ostatnia sprawa do doszlifowania zanim zrobimy „ręczne” poprawki i ostatecznie dopracujemy wszystkie ruchy, by dialogi były ostateczne i ukończone.

Gracze niepokoją się, że nadal nie znamy daty premiery. Wiosna się zbliża, ale nadal milczycie.

Fabrice Condominas: Nie ma powodów do niepokoju. W BioWare chodzi o jakość i uwierz mi, zespół bardzo dobrze zdaje sobie sprawę, ile czasu zostało do wiosny (śmiech). Ale skupiamy się na jakości, to nasz cel. Może będziemy potrzebować dodatkowych dwóch dni? Gdy będziemy w stu procentach pewni, że przejdziemy certyfikację w określonym terminie, podamy datę. Tymczasem skupiamy się na jakości i liczy się każdy dzień. Nie chcemy wprowadzać dodatkowej presji.

Wspomniałeś o powieściach. Pierwsza ukaże się pod koniec marca. Mówiliście też, że nie chcecie o nich rozmawiać, bo zawierają spoilery. Czyżby koniec marca był więc czasem premiery gry?

Mac Walters: Pierwsza powieść ma na celu raczej ustalenie tła dla pewnych wydarzeń, które mają miejscy, gdy Ryder przybywa do galaktyki. Nie chcę mówić o historii, ponieważ ta lepiej wypada w rozgrywce czy podczas czytania, a nie w rozmowie. Lepiej, jeśli każdy sam polubi lub znienawidzi postacie.

Jeszcze na temat książki. Planowaliście cztery, a ostatnią miałeś napisać ty, Mac. Wygląda na to, że plany się zmieniły?

Mac Walters: Gdy ogłaszaliśmy współpracę z wydawnictwem Titan, plan zakładał, że napiszę czwartą książkę, która stanowiłaby przejście do wydarzeń z filmu, który nadal jest gdzieś na horyzoncie i rozmawiamy o nim. Ale wygląda na to, że gdy zostałem dyrektorem kreatywnym Andromedy, to nowe stanowisko stało się priorytetem (śmiech). Ważny był też stan prac nad filmem - książka nie była najważniejsza. Powiedzieliśmy sobie, że dostarczymy cztery książki, ale najpierw zobaczymy, jak poradzą sobie pierwsze trzy. Są świetne i spodziewam się, że fani będą chcieli więcej Andromedy jeszcze przed ewentualnym filmem, stąd te zmiany. Mass Effect: Andromeda ma na pewno większe znaczenie, na pewno dla mnie.

Pomówmy o towarzyszach. Staram się ich spamiętać: jest Liam, Cora, Peebee, Drack i Vetra. Mówiliście, że powinniśmy spodziewać się też przedstawiciela nowej rasy. Czy szóstka to dobra kalkulacja?

Mac Walters: [Pauza] Jeśli tylu towarzyszy właśnie mamy, to jest to dobra kalkulacja [śmiech].

Mac, mówiłeś wcześniej, że jednego towarzysza wycięto w czasie prac. Spojrzenie na reprezentację ras pozwala sądzić, że był to salarianin. Możesz powiedzieć coś więcej? Może kiedyś go jeszcze zobaczymy?

Mac Walters: Prace nad grą to ciągłe decyzje, zawsze są jakieś redukcje. Zdecydowaliśmy się zrobić misje lojalnościowe, co oznaczało, że każdy członek załogi dostawał własne scenariusze oraz sporo dialogów. Właśnie z tego powodu zdecydowaliśmy się na cięcie. To nie tak, że postać nam się nie podobała i wydaje mi się, że w momencie usunięcia była najbardziej zaawansowana. A czy jeszcze kiedyś ją zobaczymy? To możliwe, wielu osobom podobał się pomysł na tę postać. Ale nigdy nie wiadomo, może pojawi się nie w grze, ale w komiksie czy książce.

Jako fan Mordina mam nadzieję, że ten salarianin nie zniknie na zawsze.

Mac Walters: (Śmiech) Częścią decyzji był fakt, że w większym stopniu rozwijamy załogę statku Tempest, a mamy salaranina na pokładzie i sporo w niego zainwestowaliśmy.

Jest pilotem, tak?

Mac Walters: Tak.

W innym wywiadzie wspominałeś, że możemy zobaczyć dodatkowych towarzyszy w DLC. Zdziwiłem się, ponieważ po Mass Effect 3 i sprawie Javika mówiliście, że nie zrobicie już członka drużyny w DLC, gdyby gracz chciał przejść całą grę z ustalonym składem. Może miałeś na myśli członka załogi w stylu Arii, dostępnej tylko w kilku misjach?

99

Centrum Kulturowe stacji Nexus

Mac Walter: Tak. Myślę, że jest wiele sposobów na wprowadzenie nowych postaci, członków załogi na jedną misję... Ale Andromeda to nieco szersza przygoda, świat jest bardziej otwarty niż w poprzednich odsłonach. Nawet po ukończeniu głównej ścieżki fabularnej jest jeszcze sporo do zrobienia. To gra o eksploracji i jeśli zechcemy zrobić miejsce dla następnego towarzysza, to nie widzę przeszkód. Obecnie pytanie brzmi: czy zechcemy. Nie wykluczam, całkiem możliwe, że przygotujemy nowe postaci zanim dotrzemy do Mass Effect: Andromeda 2.

Część fanów będzie zawiedziona, jeśli nie zobaczy w nowej grze wszystkich ras z trylogii. Mówiliście, że są szanse na późniejsze wizyty. Mieliście na myśli kolejnych kolonistów, z wydarzeń już po Mass Effect 3, a może inne arki nieco się spóźniają?

Mac Walters: Mamy plan, tyle mogę powiedzieć. Mamy fabularne wyjaśnienie na ewentualną obecność wszystkich głównych ras z Drogi Mlecznej w Andromedzie. Ten plan poznacie, gdy gra się ukaże (śmiech). Małą wskazówkę zaoferują też książki.

W ostatnim materiale wideo pokazaliście Nexus. Jednym z pomieszczeń stacji jest Centrum Kulturowe, gdzie można poznać informacje na temat różnych ras. Czy tu pojawią się wzmianki?

Mac Walters: Ten obszar przeznaczony jest na pokojowo nastawione rasy, które napotykamy w Andromedzie. Miejsce reprezentuje rasy znajdujące się w grze i rozszerzy się, jeśli spotkamy kolejne.

Fabrice Condominas: Eksploracja w grze nie dotyczy tylko geografii, kluczowe jest także odkrywanie kultur, pomysł na poznawanie antropologicznych, kulturowych czy językowych aspektów danej rasy. Do tego służy to pomieszczenie.

***

To by było na tyle. Nie brakuje ciekawych sugestii, dotyczących choćby filmu, Mass Effect: Andromeda 2 czy innych ras z Drogi Mlecznej. Miejmy nadzieję, że na konkrety nie będziemy musieli czekać zbyt długo, nawet jeśli gra jednak nie ukaże się na wiosnę.

Reklama

Komentarze (2)

Komentarze zostały zamknięte, ale możesz kontynuować dyskusję pod innymi materiałami lub na Forum!

  • Wczytywanie...