Eurogamer.pl

Deus Ex, czyli cyberpunk doskonały

99 gier, które napisały historię gatunku RPG.

Zanim przejdziemy do kolejnych gier kanadyjskich mistrzów cRPG, przyjrzyjmy się serii łączącej wiele gatunków, a najsilniejszy nacisk kładącej na wątki erpegowe.

Futurystyczna dystopia - witamy w Deus Ex

73

Deus Ex, pomimo FPS-owej otoczki, posiadał więcej cech gry RPG niż strzelaniny

Wydana przez Ion Storm w 2000 roku produkcja stanowiła połączenie rolpleja, strzelanki i składanki. Akcja przenosiła nas do roku 2052, świata rządzonego przez megakorporacje i zakulisowe układy pomiędzy osobami stojącymi u władzy. Gracz wciela się JC Dentona, jednego z pierwszych cyberagentów - udoskonalonych za pomocą nanowszczepów ludzi, którzy dzięki mechanicznie udoskonalonym ciałom posiadali niezwykłe moce. Pierwsze zadanie, jakiemu gracz stawia czoło, to zlikwidowanie grupy terrorystycznej, która zajęła Statuę Wolności. Fabuła szybko się rozwija, poruszając takie wątki jak broń biologiczna czy międzynarodowe spiski, nie pozwalając graczowi nawet na moment odetchnąć.

Zdecydowanie największymi zaletami gry były sugestywny, cyberpunkowy świat i wolność w sposobie wykonania kolejnych zadań. Rozwój postaci polegał na udoskonalaniu kolejnych wczepów zwiększających umiejętności Dentona. Decyzje podjęte przy ulepszaniu ciała naszego bohatera miały bezpośrednie przełożenie na styl gry. Pomimo zastosowania mechaniki znanego ze strzelanek FPP, szybko zdawaliśmy sobie sprawę, że rozwiązania siłowe przynoszą o wiele mniej satysfakcji, niż przemykanie za plecami przeciwników i hakowanie kolejnych terminali.

Gra doczekała się kontynuacji w roku 2004, jednak tytuł został straszliwie spłycony w porównaniu do oryginału. Fabuła, która rozpoczynała się od mocnego uderzenia - wybuchu „brudnej bomby” w Chciago, zrównującego miasto z ziemią, szybko traci pęd. Ulepszona grafika nie była w stanie ukryć wyraźnie zmniejszonych opcji rozwiązania kolejnych problemów. Na godną części pierwszej kontynuację musieliśmy czekać aż do roku 2011.

Godny następca pierwowzoru - Bunt Ludzkości

Deus Ex: Bunt Ludzkości (Human Revolution) stanowił prequel do wydarzeń znanych z pierwszej części. Jest rok 2025, technologia ulepszania ciała stawia dopiero pierwsze kroki - zamiast nanomaszyn w powszechnym użyciu są mechaniczne kończyny. Główny bohater gry, Adam Jensen, pracuje na stanowisku szefa ochrony w Sarif Industries, korporacji zajmującej się wdrażaniem nowych technologii na rynek protetyki. Spokojny dzień w pracy przerywa atak terrorystyczny na siedzibę firmy, wskutek którego główny bohater o mało nie traci życia. Tylko dzięki szybkiemu zabiegowi chirurgicznemu udaje mu się przeżyć - jednak za cenę przemiany niemal całego ciała w maszynę. Celem gracza jest odkrycie, kto stoi za zamachem, a także odnalezienie uprowadzonych naukowców. I tym razem natkniemy się na gólnoświatowy spisek i organizacje, które w tajemnicy przed społeczeństwem decydują o losach ludzkości.

Deus Ex: Human Revolution pozwalał na elastyczne podejście do rozgrywki

Mechanika wyraźnie nawiązywała do rozwiązań z części pierwszej: cel misji mogliśmy osiągnąć na różne sposoby. Najłatwiejszy, czyli otwarta strzelanina, z pewnością nie był najskuteczniejszy - więcej punktów doświadczenia zdobywaliśmy dzięki cichej infiltracji. Przemodelowaniu uległ system rozwoju postaci. Z każdym zdobytym poziomem otrzymywaliśmy możliwość skorzystania z operacji w klinice L.I.M.B., dzięki czemu zwiększaliśmy możliwości bohatera. Ulepszenia dawały możliwość szybszego poruszania się, zwiększały siłę, czy pozwalały nawet stać się niewidzialnym na krótki czas - wszystkie te udoskonalenia wraz postępami w grze czyniły z naszego bohatera maszynę do cichej eliminacji przeciwników.

75

Deus Ex ukazywał mroczną (choć ukazaną w ciepłych barwach) wizję przyszłości ludzkości. Ulubionym kolorem w 2025 jest pomarańczowy

5 kontrowersyjnych momentów w historii GTA Szokowanie to nie nowość. 5 kontrowersyjnych momentów w historii GTA

To, co znacznie ułatwiało rozgrywkę, w trakcie walk z bossami potrafiło doprowadzić do białej gorączki. Gracze, którzy rozwijali postać w kierunku infiltratora musieli czuć się niemile zaskoczeni, gdy okazywało się, że jedynym sposobem na pokonanie groźniejszych przeciwników było stawienie im czoła w otwartej walce. Na nic zdawały się tu umiejętności cichego poruszania czy hakowania; o sukcesie decydowała wytrzymałość i spory zapas amunicji. Wadę tę poprawiono w wersji Director's Cut (zawierającą w zestawie również jedyny dodatek fabularny, czyli Missing Link), niesmak jednak pozostawał.

W 2014 roku na komputerach ukazał się Deus Ex: The Fall, opowiadający o losach Bena Saxona, najemnika związanego z wydarzeniami z Human Revolution. Grę traktować należy raczej jako rozszerzenie historii z poprzedniej gry, niż pełnoprawną odsłonę cyklu. Eidos Montreal, obecny wydawca serii ujawnił, ze trwają pracę nad kontynuacją serii; jednak poza tą informacją nie wiadomo nic więcej na temat nowego tytułu z uniwersum Deus Ex.

Następnie: Debiut BioWare w trójwymiarze - Neverwinter Nights

Powrót do spisu treści: Małe kompendium RPG

Reklama

Komentarze (32)

Załóż konto

lub

  • Wczytywanie...