Eurogamer.pl

Lego Batman 3: Poza Gotham - Recenzja

Nietoperz i astronauta.

Kolejne gry z cyklu Lego nikogo już nie zaskakują, bo przygodówki parodiujące fikcyjne światy na stałe zadomowiły się w grach wideo. Batman 3: Poza Gotham wciąż sprawia wiele frajdy, lecz szybko dostrzegamy, że twórcy postawili na znane, nieco tylko ulepszone schematy i nie pokusili się nawet o odrobinę innowacji w rozgrywce.

Po bardzo rozbudowanym i otwartym na eksplorację Lego Marvel Super Heroes oraz wcześniejszym Lego Batman 2 DC Super Heroes, w najnowszej produkcji możemy poczuć się nieco ograniczeni. Kampania fabularna to następujące po sobie zamknięte poziomy i dopiero po ukończeniu historii przyjdzie nam nieco pobuszować po zakamarkach Strażnicy bądź też Jaskini Batmana. Nie ma już możliwości przemierzania klockowego Gotham w poszukiwaniu ukrytych niespodzianek, ale miłośnicy sekretów mimo wszystko znajdą coś dla siebie.

Mroczny Rycerz wraz z resztą superbohaterów należy do Ligi Sprawiedliwych. Z umieszczonej na orbicie Strażnicy pilnują pokoju, który mogą zburzyć nawet przybysze z kosmicznych otchłani. Z mroku wyłania się nowe zagrożenie - ogromny statek, a na pokładzie Brainiac, superinteligentny obcy. Ten geniusz zła jest kolekcjonerem dość nietypowych rzeczy. Obecnie upatrzył sobie Ziemię i pragnie ją zmniejszyć i umieścić na półeczce z resztą swoich zbiorów.

Żeby tego było mało, w tym samym momencie Strażnicę najeżdża Lex Luthor w akompaniamencie Jokera, Salomona Grundy i reszty superłotrów. Ta kolorowa ekipa upatrzyła sobie przejęcie kontroli nad stacją i użycie arsenału Strażnicy jako narzędzia przyspieszonych wyborów, osadzających Leksa w roli Prezydenta.

Przed Ligą Sprawiedliwych dużo ciężkiej pracy.

Opowieść odkrywamy krok po kroku, przemierzając kolejne poziomy, bez wpływu na decyzję o składzie drużyny. Raz przygotowujemy się z Batmanem i Robinem do wylotu rakietą na orbitę, kiedy indziej wspieramy Flasha, Cyborga i Marsjańskiego Łowcę przy aktywacji zabezpieczeń stacji. Bohaterów w kampanii pojawia się bardzo dużo, a nasz skład miesza się nawet ze złoczyńcami zjednoczonymi przeciwko Brainiacowi.

Poziomy składają się z klasycznych już dla serii Lego elementów. Biegamy grupką superbohaterów i musimy znaleźć metodę na pokonanie przeszkody oraz przejście do kolejnego etapu. Po drodze niszczymy wszystkie konstrukcje, zbieramy klocki, budujemy nowe, pomocne urządzenia, rozwiązujemy proste łamigłówki. Niektóre bariery możemy zniszczyć tylko za pomocą odpowiedniej mocy bądź broni.

Każdy bohater ma inne przydatne umiejętności, a kilku - jak choćby Batman, Lex Luthor, Cyborg czy też Joker - zbiera nowe zbroje posiadające specjalne właściwości. Dzięki nim, Batman może latać, Cyborg wspina się na niedostępne obszary, a świetlny strój Robina umożliwia dostrzeżenie zaciemnionych części mapy.

„W trakcie ośmiogodzinnej kampanii napotkamy dziesiątki mniej lub bardziej znanych komiksowych osobowości.”

1

Resogun? ResoBatman!

Zmiana kombinezonów przebiega bardzo płynnie, bez konieczności ręcznego wyboru. Gdy już zbliżymy się do przeszkody, wybrany bohater sam przebierze się w najbardziej odpowiedni strój. Klasycznie już wiele poziomów skłania nas do powrotu po ukończeniu kampanii, gdyż części przeszkód specjalnych nie zniszczymy składem postaci dostępnych w trybie przygodowym.

W trakcie ośmiogodzinnej kampanii napotkamy dziesiątki mniej lub bardziej znanych komiksowych osobowości. Na każdym poziomie mamy też dodatkowe zadanie uratowania Adama Westa, czyli aktora, który odtwarzał rolę Batmana w starym, kultowym serialu z 1966 roku. W czasie wolnej eksploracji dodatkowych obszarów świata gry, możemy nawet trafić do specjalnego poziomu, który stylizowany jest na to telewizyjne widowisko. To prawdziwa gratka dla fanów, a smaczków tego typu jest w Poza Gotham na pęczki.

Główna historia wydaje się mimo wszystko nierówna. Wydarzenia najistotniejsze przenikają się z nieco wyrwanymi z kontekstu uzupełnieniami, które służą jako wypełniacze czasu. Sami bohaterowie trafiają na wiele perypetii w trakcie walki z Brainiackiem, co ciekawie urozmaica lokacje i fragmenty rozgrywki. Latamy dookoła Strażnicy strzelając ze statku niczym w grze Resogun, „hakujemy” cyberprzestrzeń, ratujemy ziemskie miasta przed inwazją złego obcego i eksplorujemy kosmiczne bazy oraz odległe planety

2

Powiedz: „cheeeeese”

Ten ostatni element jest jednak najmniej dopracowany, a same planety odwiedzane przez Zieloną Latarnię świecą pustkami. Pojawiają się też „gościnne występy” bardzo mało istotnych dla uniwersum DC osób. W bazie napotykamy co chwilę amerykańskiego dziennikarza i celebrytę Conana O'Briena, który rzuca nieśmieszne żarty, kompletnie niepotrzebne w dostatecznie komediowej oprawie Lego.

Tytuł można ukończyć w trybie kooperacji na podzielonym ekranie. Podobnie jak w innych częściach serii, będąc blisko siebie gramy na jednym ekranie, a w miarę oddalania się obraz ulega podzieleniu. Od płynnej zmiany może się zakręcić w głowie, ale po przyzwyczajeniu wydaje się to wygodnym rozwiązaniem problemu zmiany kamery.

Najciekawsza broń w grach wideo Nie tylko miecze. Najciekawsza broń w grach wideo

Mimo braku otwartego świata, po ukończeniu kampanii pozostaje sporo dodatkowych poziomów do odkrycia - między innymi zwiedzenie budowli Hall of Justice oraz Hall of Doom, a nawet powrót na pustawe planety eksplorowane przez Zieloną Latarnię. Odblokowywanie wcześniej zamkniętych w kampanii pomieszczeń odkrywa również nowych bohaterów, których łączna liczba przekracza sto pięćdziesiąt.

Lego Batman 3: Poza Gotham to zbiór delikatnie ulepszonych rozwiązań znanych z poprzednich gier marki Lego. Mimo dziesiątek sekretów i licznych znajdziek, nie jest to krok dalej w gatunku, a jedynie sprawdzone już wcześniej mechanizmy, które zostały przybrane w nieco inne szaty. Gratka dla fanów komiksów i klockowych przygód, ale też nic, czego już wcześniej nie widzielibyśmy w innej grze Lego.

7 / 10

Lego Batman 3: Poza Gotham - Recenzja Łukasz Winkel Nietoperz i astronauta. 2014-11-25T09:44:00+01:00 7 10
Reklama

Komentarze (1)

Załóż konto

lub

  • Wczytywanie...