Eurogamer.pl

Valiant Hearts: The Great War - Recenzja

Inna lekcja historii.

W grach wideo często uczestniczymy w konfliktach zbrojnych; strzelamy, mordujemy i obserwujemy pełną skalę szerzącej się agresji. Valiant Hearts: The Great War skupia naszą uwagę na zupełnie innych aspektach wojny. To słodko-gorzka opowieść o zwykłych ludziach zmuszonych do chwycenia za broń w konflikcie, który ich przerasta.

Śledzimy losy czterech powiązanych ze sobą bohaterów. Karl, po wybuchu I Wojny Światowej, z powodu pochodzenia zmuszony jest opuścić Francję, kochającą żonę i syna, i wstąpić w szeregi wojsk niemieckich. Jego ukochany teść Emile, mimo starszego już wieku, zostaje zwerbowany do armii francuskiej. Tam poznaje Freddiego - Amerykanina pałającego żądzą zemsty. Ich losy przeplatają się później również z historią belgijskiej ratowniczki Anny, która wyrusza z kolei na poszukiwanie ojca.

W ciągu trwającej do siedmiu godzin opowieści przemiennie kierujemy bohaterami w dwuwymiarowym świecie, wykonując liczne zadania. Leczymy chorych i umierających, kroczymy po brudnych okopach, pomagamy towarzyszom oraz ratujemy cywilów z opresji. Uczestnicząc w scenach batalistycznych najczęściej staramy się przetrwać morderczy ostrzał wroga i bardzo rzadko sami kogoś krzywdzimy.

Rozwiązujemy też proste łamigłówki, polegające na ciągnięciu za dźwignie, zbieraniu kół zębatych lub wydawaniu komend psu ratowniczemu. Zagadki są nieskomplikowane. Nie odciągają uwagi od prowadzonej narracji, która dla urozmaicenia została wzbogacona do dodatkowe sekwencje, jak choćby ucieczka samochodem i unikanie bombardowania w rytm muzyki klasycznej. Wszystko to sprawia, że przygoda Emile'a i spółki zachowuje świeżość i odpowiednie tempo.

Gra posiada polską, kinową wersję językową, dzięki czemu nawet młodsi gracze mogą dowiedzieć się czegoś interesującego o tamtych burzliwych wydarzeniach, korzystając z licznych opisów i ciekawostek.

„Widzimy dookoła, jak łatwo można stracić życie i poznajemy mniej heroiczną stronę wojny.”

Mimo fikcyjnej historii poznanych bohaterów, studio Ubisoft Montpellier, wraz z autorami serii dokumentów „Apocalypse”, zadbało o wartość edukacyjną gry. Prawdziwe oblicze Wielkiej Wojny poznajemy dzięki opisom zbieranych przedmiotów, fragmentom autentycznych listów żołnierzy oraz specjalnej zakładce w menu podręcznym.

W każdej chwili możemy zatrzymać grę i wybrać w menu „Fakty historyczne”, gdzie na bieżąco aktualizowane są nowe fragmenty, opisujące co istotniejsze elementy życia ludzi w tamtych czasach, ilustrowane autentycznymi zdjęciami. To odpowiednia porcja prawdziwych informacji, która nie koliduje z nieco bardziej barwną przygodą bohaterów.

1

Rysunkowa oprawa i niewyraźnie mówiący ludzie, mimo kilku komicznych scen, nie zakrywają brutalnego oblicza zbrojnego konfliktu. Widzimy dookoła, jak łatwo można stracić życie i poznajemy mniej heroiczną stronę wojny, gdzie setki tysięcy ludzi marznie i moknie w brudnych okopach, a jedyne co trzyma ich przy życiu, to myśli o powrocie do bliskich. Poznajemy wszystkie strony sporu i wszędzie widzimy zarówno dobrych, jak i złych ludzi, którzy również zasłużyli na pomoc.

10 najbardziej niedocenionych gier Świetne pomysły i niska sprzedaż. 10 najbardziej niedocenionych gier

„Nieskomplikowana opowieść, przypominająca, czym jest człowieczeństwo.”

To jednak nieskomplikowana opowieść, przypominająca, czym jest człowieczeństwo, poświęcenie i jak bardzo wojna nie ma sensu dla zwykłych ludzi, którzy w normalnych okolicznościach nigdy by nie podnieśli na siebie ręki.

Przeskoki pomiędzy bohaterami, różnorodne zadania i elementy akcji oraz system licznych autozapisów sprawiają, że przygoda toczy się płynnie i nie nudzi. Pojawia się kilka błędów kamery; czasami potrafią zniknąć przedmioty w łamigłówkach, lecz po ponownym wczytaniu stanu zapisu znajdują się już na swoim miejscu.

Valiant Hearts: The Great War być może nie wzrusza do łez. Umożliwia jednak odkrycie ludzkiej twarzy I Wojny Światowej, w której nie uczestniczyli bezimienni żołdacy, jakich często widzimy w grach wideo. Konflikt brutalnie wciągnął w swój wir także zwykłych ludzi - dokładnie takich jak my - a ich historie często były wyjątkowe.

8 / 10

Valiant Hearts: The Great War - Recenzja Łukasz Winkel Inna lekcja historii. 2014-06-25T08:54:00+02:00 8 10
Reklama

Komentarze (14)

Załóż konto

lub

  • Wczytywanie...